-
-
-
-
A ja choć w Tarnobrzegu mieszkam od 1986 roku, czyli prawie 37 lat to jeszcze nie spróbowałem, bo nie miałem potrzeby skorzystania z tej promowej przeprawy. Choć kilka lat temu robiąc zdjęcia zachodu nad Wisłą obsługa promu namawiała mnie aby skorzystać z ich usług. Ale odparłem, że zachód widzę z tej a nie z tamtej strony Wisły, i nie skorzystałem 😉
-
-
-
Media
Zdjęcia dodane do postów
Wideoklipy dodane do postów




Obsługa promu nie wydaje się skomplikowana. Porusza się on po trasie wyznaczonej przez stalową linkę. Pan Maciej Klimcza opowiada, na czym polega sterowanie. Dzięki dwóm wyciągarkom można regulować położenie promu i korygować jego kurs. – Trzeba znać prąd wody, wszystko jest uzależnione od warunków atmosferycznych. Codziennie jest inaczej, trzeba wyczuć z rana, jak pływać, żeby nie było za wolno, ani za szybko. Praca ta wymaga dużej siły, nierzadko zdarza się, że prąd rzeki jest zbyt słaby, a wtedy trzeba sobie pomóc wiosłem i odepchnąć prom od brzegu. Są dni, kiedy trasę z jednego brzegu na drugi pokonuje się w mgnieniu oka, ale zdarza się, że kurs bardzo się dłuży.
https://tyna.info.pl/pl/738_sandomierz/805_koprzywnica/70099_przeprawa-z-historia-pomiedzy-tarnobrzegiem-i-ciszyca-reportaz-.html