-
-
16 Komentarzy
-
Nie można też zapominać o naciskach kulturowo – społecznych. Kiedyś dziecko to było dziecko. Wychowywało się praktycznie samo przy rodzicach, jadło to co rodzice, żyło jak rodzice. Dzisiaj taka sytuacja to nieomalże patologia, straszą rodziców opieką społeczną, zmarnowanym dzieciństwem. Cały świat ma się kręcić wokół dziecka bo jak nie to ni…Zobacz więcej
-
można się opierać spokojnie tej presji. Wiele zależy od rodziców, my najstarszą córkę ganialiśmy na angielski w wieku 4 lat, przy kolejnych już wyluzowaliśmy, jak któreś nie chce, to nie chodzi. I tak dwoje chodzi do szkoły muzycznej, a środkowy wiekiem siedzi w domu 🙂 trochę kierujemy się zasadami Montessori, które własnie polegają w skrócie…Zobacz więcej
-
No na tym to polega, pchasz dzieciaka na różne zajęcia bo nie wiesz do czego ma talent, sam nie wie. Presja polega na tym, że oczekuje się i od rodziców i od dzieci, że ten talent rozpoznają w odpowiednim czasie i rozwiną. Czasem jest talent a nie ma chęci ze strony dziecka i znów kłopot. Kiedyś nikt specjalnie nie skupiał się na talentach dzie…Zobacz więcej
-
kazdy ma jakis tam talent, chocby to było budowanie z klocków albo rysowanie w zeszycie obrazków.. nie chodzi o jakieś spektakularne talenty, tylko zajęcia, które realizują dziecka pasje. Ja nie jestem jakims specjalistą w tej dziedzinie, różnie z naszymi dziećmi jest, ale córka na pewno ma talent muzyczny, bo wchodzi w temat jak w masło, gra…Zobacz więcej
-
No masz rację ale, żeby z talentu faktycznie był pożytek to trzeba go rozwijać i systematycznie i ciężko pracować. Takie talenty na chwilę fajna rzecz ale to słomiany ogień. Dzisiaj jest jutro już nie. Nie o takich pisałam 😉 Ja to nazywam zabawą i i na zabawę zawsze powinien być czas. 🙂
-
no wlasnie niekoniecznie zabawa, tylko nauka, ale tych rzeczy, do których dziecko ma pasje. np. taki przykład – jeden chłopak w 3 klasie podstawowki znał budowe typów silników, bo ktos mu w odpowiednim momencie podsunął informacje, np. gdzie tego szukać, a nie gonił do matematyki czy polskiego. Albo inny rozwijał pasje, ale do 3 klasy nie umiał…Zobacz więcej
-
Ja mam syna 20 lat i zupełnie inne doświadczenia. Dziecko wielu talentów ale bez zapału do pracy. A ja właśnie nie cisnęłam, nie zmuszałam, wspierałam, uczestniczyłam i tak powoli wszystko po kolei mu się znudziło. Ja nie wiem czy właśnie dobra była taka postawa, może trzeba było zmuszać, siłą wyciągać na zajęcia, mobilizować do dalszego…Zobacz więcej
-
cięzko mi się jakoś specjalistycznie ustosunkować, mogę jedynei powiedzieć jak ja robię. Jak już w coś weszli, to wtedy muszą być konsekwentni i wtedy już przyciskam. Chodzi na trąbkę, to mu piłuję nad głową, że ma wziąć trąbkę i ćwiczyć, bo wiadomo – lenistwo jest chorobą nawet najzdolniejszych, a bez trudu – mobilizacji – nie ma efektów
-
A no właśnie a na mojego nic nie działa. Nie ma chęci to nie i nie ma mocnych. Ma być łatwo i przyjemnie a jak robi sie już poważniej to rezygnuje. Taki chyba trudny typ 😛 Już nie będę wyliczać ile kasy się marnuje na takie słomiane zapały. Młodszy ma to samo, szybko mu się wszystko nudzi ale ten chociaż się uczy, ma jakieś szkolne poczucie ob…Zobacz więcej
-
-
-
No nie, psychologowie, nauczyciele też tak mi tłumaczyli. Jeszcze jak był mały można były jakoś próbować, motywować, wymuszać ale z dorosłym to już nic nie ugrasz 😉
-
-
-
-
-
-
-
-
- Załaduj więcej postów


Przeczytałam list tej pani bo wcześniej nie miałam okazji i dobrze napisała. Ja dodam od siebie, że w dzisiejszych czasach wymaga się od kobiety rodzenia dzieci, prowadzenia domu i jednocześnie pracy zawodowej w pełnym etacie. Dla wielu kobiet to wyczerpujące. Jeszcze jak moja mama była dzieckiem to żyło się skromnie ale mężczyzna był wstanie sa…Zobacz więcej