• Hmm jakoś nie ufam tak na 100 procent Morawieckiemu. Nie jest zły ale no nie wiem.. mówią o nim że jest tytanem pracy, to na pewno. Ale… hmm sama nie wiem czy on jest kimś kto rzeczywiście realizowałby wizję Prezesa. Ja bym jednak widziała w tej roli Tarczynskiego bardziej, ale też nie tak na 100 procent

      2
      • @joanna To członkowie PiS wybiorą swojego prezesa, ja do nich nie należę, jedynie sympatyzuję z PiS, a jako premier Mateusz Morawiecki mi się podobał. Z pewnością jest patriotą, ma kompetencje i doświadczenie, i tak jak napisałaś jest pracowity. Posiada wizję rozwoju Polski zbliżoną do Jarosława Kaczyńskiego – państwo ma być silne żeby być suwerenne i ma pomagać najsłabszym grupom społecznym. Z uwagą czytam jego wypowiedzi i zasadniczo zgadzam się z tym co mówi, choć czasem mówi językiem partyjnym, propagandowym. Polska za jego premierostwa, pomimo poważnych trudności i licznych wrogów rozwijała się, a większości obywateli życie się poprawiało tak, że już nie musieli szukać pracy zagranicą.

        • @eljot60 haha wiem że nie Ty i nie ja wybierzemy sobie następcę Prezesa, ale komentuje sobie kandydaturę Morawieckiego

          1
          • @joanna dokładnie i mamy do tego prawo 🙂 co do Morawieckiego, to nie wiemy, jakie ma poglądy. Być może nie objawił ich jeszcze.

            Morawiecki w 2013 to fan Merkel i obniżania oczekiwań Polaków:

            „Morawiecki: Mam absolutnie pozytywne zdanie o Merkelowej, Sarkozym czy jak się ten nowy nazywa… Hollande i tak dalej. Że oni w takim świecie, jak dzisiaj są, gdzie przez pięćdziesiąt lat ludziom się wydawało, że zawsze będzie lepiej, emerytury będą dość wysokie, żyć będziemy coraz dłużej, służba zdrowia będzie za darmo ku*** i edukacja za darmo, oni tą krzywą, która wiesz tak szła co do oczekiwań, oni muszą ją odkręcić, nie. I takie rzeczy się dzieją. […] To co robi Merkelowa… Ona działa na najważniejszych rzeczach społeczeństwa czyli oczekiwaniach. Management of expectations. Jak ludzie ci zapier*** za miskę ryżu, jak było w czasach po drugiej wojnie światowej i w trakcie, to wtedy gospodarka cała się odbudowała.

            (…) My nie wiemy, ale być może zakończy się to dobrze, jeżeli my ludzie, we the people, prawda, a już zwłaszcza we the people w Niemczech czy w Hiszpanii, we Francji, musimy obniżyć nasze oczekiwania. Bo jak obniżymy, to w ślad za tym wszystko pójdzie dobrze, się da zreperować. Będziemy zapier*** i rowy, ku*** kopać, a drudzy będą zakopywać, będziemy zadowoleni. Będziemy (…) wtedy my jako ludzie mniejsze firmy mieć emerytury. Mniejsze oczekiwania.”