-
Reprezentant Szwajcarii tą piosenką wygrał Eurovision 2024.
6 Komentarzy-
-
@joostyn To był konkurs piosenek, a każda z nich była jednocześnie widowiskiem, który oglądały miliony na całym świecie. Jeśli takie szopki ludzie chcą słuchać i oglądać to będą to robić. Taki mamy świat. Było kilka piosenek, które dobrze mi się słuchało, bo ja bardziej słuchałem niż oglądałem. Wygrali piosenkarze (trzy pierwsze miejsca), a piosenkarki może by wygrały gdyby to był konkurs nie piosenek a np. zgrabnych nóg 😉
-
@eljot60 Właśnie ludzie się buntują na tą decyzję wobec Holandii. Ludzie też nie chcieli Izraela. Punktacja im się wydaje podejrzana, jak sprawdzić, czy była liczona właściwie? Ale mnie nie oceniać. Ja sama nie oglądałam tylko urywki z tik toka. Rozumiem jednak ludzi emocje. Ale mam wrażenie że Eurowizja od dawna coś kręci z wygranymi.
-
@joostyn Słuchając piosenek nie interesują mnie sprawy polityczne, każdą z osobna odbieram jako pewien przekaz piosenkarza i autorów muzyki oraz tekstu. A konkurs Eurowizji ma w sobie to co lubią ludzie (większość) – widowisko muzyczne i rywalizację.
-
@eljot60 To że pana nie interesują, to nie znaczy, że tego nie ma. A właśnie wielu bardziej było za Holandią. Dla mnie to był incydent i jeżeli faktycznie zawinił, to potem by odpowiadał, a został zdyskwalifikowany bez tzw. rozprawy. Jednak cel został osiągnięty, że się o tym mówi. Antyreklama jest też reklamą.
-
@joostyn Tak, ma pani rację, jest bardzo dużo polityki we wszystkim, ale choć ona mnie interesuje to przede wszystkim w wydaniu fachowców od polityki, czyli polityków, a nie muzyków, aktorów, czy nawet wybitnych reżyserów filmowych.
-
-
-
-
-
-
Media
Zdjęcia dodane do postów
Wideoklipy dodane do postów


Szopka w tegorocznej Eurowizji była do samego końca. Ale wygląda na to, że wygrałaby Holandia, gdyby jej reprezentacji nie zdyskwalifikowano. Oficjalny powód jest taki że reprezentant Holandii podobno zaatakował kamerzystkę, kiedy ta go filmowała w przerwie, choć on tego sobie nie życzył. Nieoficjalna jest taka, że pokłócił się z reprezentantką Izraela, wytykając im krzywdę Palestyny. Do mnie przemawia ta druga wersja. Dziwne że podobno wszędzie tam były kamery, ale nagrania z zajścia nie ma. Poza tym czy nie powinni z wynikami poczekać do końca wyjaśnienia tej sytuacji, bo może wina nie była taka oczywista? Bez rozprawy i wyroku nie ma kary, a tu nieważne co się wydarzyło, a kara zapadła bez rozprawy. Ale gdzie tu szukać sprawiedliwości, jeżeli faktycznie w tą drakę byłaby zamieszkana reprezentantka Izraela.