Słowiańszczyzna – czy jest możliwe, że narody wywodzące się z tej wspólnoty (Rosja, Ukraina, Polska, Czechy, Słowacja, Białoruś itd.) znalazły jakiś wspólny mianownik, nić porozumienia, która odróżnia ich np. od kultury zachodniej? Kusząca jest ta myśl i chyba stoi na początku każdego myślenia o naszym zbliżeniu z Rosją („nie walczmy tylko współpracujmy” albo myśli o panslawizmie). Istnieje wielu autorów, którzy opisują nam rzeczywistość, w której żyjemy, wyjaśniając ją, trochę jakby przenikając poprzez utrwalone kalki, do których zdążyliśmy się przyzwyczaić. Jednym z takich jest chyba za mało znany dzisiaj w Polsce Feliks Koneczny. Książki jego, bardzo intensywne, syntetyzujące wiedzę o świecie, chyba trudne, zawierające potok informacji, mocno weryfikując przedstawiane wnioski poprzez podanie różnego typu wydarzeń z przyszłości. Przykład („Prawa dziejowe” – wyd. 1935):
„Wbrew tylu popularnym opowieściom, wbrew rozpowszechnianym poglądom, należy stwierdzić w imię prawdy, że św. Cyryl i Metody nie mieli nigdy nic wspólnego ze wschodnią Słowiańszczyzną. Znamienny to przykład, jak odciętą była Słowiańszczyzna wschodnia od wpływów bizantyńskich. Droga do Bizancjum stanowiła tajemnicę handlową Chazarów, a również strzegli tajemnicy drogi z Sarkalu do Kijowa. Dla samychże atoli Bułgarów nadwołżańskich i Chazarów bez porównania więcej znaczenia posiadał Bagdad od Konstantynopola”.
Słowami tymi uzasadnia Koneczny brak wpływów bizantyjskich na kulturę Rusi w pierwszych wiekach jej istnienia, a w to miejsce umieszcza wpływy brutalnych i prostych Mongołów, co znaczy, że u podstaw kultury rosyjskiej nie leży Bizancjum a cywilizacja turańska. Oczywiście wpływy bizantyjskie się pojawiły, ale dopiero później. W zasadzie te cywilizacje na obszarze Rusi mieszały się przez cały okres ostatnich 1000 lat. Bizantyzm charakteryzujący się silną władzą obecny był także w kulturze niemieckiej, w odróżnieniu od Rzeczpospolitej, która była niejako wyspą na morzu państw kochających silną władzę. Skądinąd wiadomo także, że dzisiejsza genetyka Rosjan to w głównej mierze geny tureckie i fińskie (!), geny słowiańskie – jedynie 10%. Spośród ponad 20 istniejących w dziejach cywilizacji, Koneczny wyróżnia współcześnie 7 dużych cywilizacji – średniowieczne: łacińska, bizantyjska i arabska, oraz starożytne: żydowska, chińska, bramińska i – turańska. Ta ostatnia jest jego autorskim wkładem do nauki o badaniu cywilizacji. Koneczny mówi o dwoistości natury, w oparciu o którą funkcjonują narody i cywilizacje. Można mówić np. o takich parach:
- personalizm-gromadność (gromadność: socjalizm, komunizm)
- aposterioryzm-aprioryzm (aprioryzm jako podstawa rozwoju, oparta na weryfikacji doświadczeń)
- organizm-mechanizm,
- jedność w rozmaitości-jednostajność,
- dualizm prawa – monizm prawa,
- supremacja sił duchowych – supremacja sił fizycznych.
Jak bardzo dziesiejsza Rzeczpospolita plasuje się nie po tej stronie huśtawki, niż byśmy pragnęli.. Socjalizm bierze górę, aprioryzm dominuje w przekazie medialnym i narracji rządzących wobec społeczeństwa. Warto wspomnieć, że Koneczny publikował ok. 100 lat temu (+/- 20 lat). Sporo jego twórczości można znaleźć w formie artykułów, np. w Przeglądzie Powszechnym, dostępnych w postawi skanów w serwisie polana.pl. Dzisiejsze wydawnictwa tego autora niestety są w cenie, co chyba świadczy o ich niszowości, niewielkich nakładach i sążnistych objętościach. Koneczny jest autorem syntezy cywilizacji. Wymienił 7 najważniejszych, spośród których nas jako Polaków bezpośrednio dotyczą cywilizacje: łacińska, bizantyzm i cywilizacja turańska. Koneczny wymienia jeszcze cywilizację żydowską, która dzisiaj nie ma już takiego znaczenia, jak w latach 20., gdy Konieczny redagował swój tekst opublikowany w grudniowym numerze Przeglądu Powszechnego z 1925 roku. Sama Słowiańszczyzna nie wytworzyła nigdy żadnej „kultury słowiańskiej”. Trzeba raczej mówić przynajmniej o trzech cywilizacjach na tym obszarze.
„Zważać też należy na tę okoliczność, że stosunki wzajemne wszystkich trzech bywały niejednakowe w rozmaitych okresach dziejowych, a nawet nie wszędzie i nie zawsze występowały wszystkie równocześnie. Godnym wreszcie uwagi jest fakt, jako każda z tych cywilizacyj wydawała w Słowiańszczyźnie pewne odmiany, odcienia, a ponadto powstawały inne znów odmiany z mieszania się dwóch cywilizacyj, tych lub owych, z dążeń do t. zw. Syntezy lub też z mieszaniny ich mechanicznej. Co zważywszy, widzimy, jako różnolitość kulturalna Słowiańszczyzny nie dwie odmiany mieści w sobie, lecz znacznie więcej” (Różnolitość cywilizacyjna Słowiańszczyzny, w: „Przegląd Powszechny”, r. 42, T.168, grudzień 1925, s. 157.
Odsyłam też do tekstu Mieczysława Kuriańskiego „Feliksa Konecznego (1862-1949) charakterystyka siedmiu cywilizacji. Część I: Cywilizacje starożytne i Feliks Koneczny, Prawa Dziejowe, 1935.
Jan
Człowiek jest istotą społeczną, a więc gromadność lepiej zabezpiecza jego interesy i przetrwanie. Ci, którzy rozbijają naturalne wspólnotowe więzy (rodzinne, narodowe) chcą zapanować nad człowiekiem, uczynić go niewolnikiem. A robią to tak zwolennicy głoszący prawa jednostki jak i komuniści.
Łukasz
tutaj chodzi bardziej o stosunek panstwa do jednostki, personalizm jest respektowaniem człowieka jako jednostki – osoby, gromadność – jednostka nie ma znaczenia, liczy się grupa. To jest cechą chyba każdej cywilziacji prócz łacińskiej. Jeśli chodzi o grupę jako społeczność, zgadzam się i chyba tym charakteryzuje się każda wymieniona przez Konecznego cywilizacja, w ogóle chyba każda, bo bez wspólnoty – wspólnej kultury, jakiejś specyfiki danego społęczeństwa, trudno mówić o cywilizacji. Socjalizm – jako cecha gromadności – wg koncepcji Konecznego nie jest elementem kultury łacińskiej. Chyba dlatego przed wojną endecy sympatyzowali z koncepcjami Konecznego, choć on sam miał dystans do Dmowskiego 🙂 w ogóle Koneczny przed wojną był tępiony jako antysemita (uważał cywilzację żydowską za mniej doskonałą od łacińskiej), po wojnie przez komunistów (za krytykę cywilizacji turańskiej, na której był osadzony Związek Radziecki), bardziej był popularny chyba na Zachdzie niż w Polsce (jego książki były wydawane np. w Wielkiej Brytanii)
Jan
Człowiek cywilizacji turańskiej to człowiek z mentalnością psa – musi mieć pana (np. cara, I sekretarza). Być może dlatego do dziś tak trudno w Rosji o autentyczne demokratyczne zmiany.
Łukasz
to prawda, ale przede wszystkim potrzeba ciągłej ekspansji, w stylu państwa Czyngis-Chana
Łukasz
@radoslaw-kordowski zapraszam do lektury
Przemysław
przeczytam 🙂 zapraszam do mojego o telefonach 🙂
Łukasz
Dr Leszek Sykulski uważa, że pewnym błędem było brak wyodrębnienia cywilizacji protestanckiej, która emanacja było imperium brytyjskie, USA i ogólnie cala anglosfera