Igrzyska za pasem, więc temat będzie pewnie jeszcze wracał. Pomyślałem, że napiszę parę swoich uwag w tej sprawie.
W internecie rozgorzał temat nowych strojów na igrzyska olimpijskie zaprojektowane przez firmę Adidas. Wielu internautów bardzo krytycznie odebrało ich pierwszą prezentację, krytykując kolory, ogólnie projekt, czy kiepską jakość (rozciągnięta bluza, napis wygląda jak sprany).
Smaczku dodaje fakt, że dotąd polskich olimpijczyków ubierała polska firma 4F – zestawiono nawet zdjęcia z gali pokazowej nowych strojów i zdjęcie katalogowe 4F.
Niektórzy skojarzyli, że przy okazji zmiany władzy, automatycznie polską firmę zastąpiono niemiecką, co dementowali inni przypominając, że decyzja zapadła w czasie, gdy PKOL-em kierował człowiek związany z ekipą PiS.
Zwracano także uwagę, że do polskich barw biało-czerwonych dodano czarny, w efekcie powstała kolorystyka Cesarstwa Niemieckiego sprzed 100 lat.






Oczywiście, jak przystało na Polaków, nie mogło się też obyć bez jajcowania 😉



Dlaczego ADIDAS, a nie 4F?
Problem jest wielowątkowy. Pierwszy zgrzyt wiąże się z faktem, że dotąd ubierała nas polska firma, teraz wybrano niemiecki Adidas. Pytanie, dlaczego MKOl nie mógł wybrać 4F? To była ich decyzja. Ano, była to decyzja czysto biznesowa. MKOl rozpatrywał możliwe oferty i musiał podjąć decyzję. Czy decyzja była polityczna?
Ministerstwo Sportu i Turystyki (Nitras) na oficjalnym tt odcina się:
„Odpowiadając na liczne pytania, informujemy, że decyzję o tym, kto ubierze polskich sportowców na Igrzyska Olimpijskie podjął w 2023 niezależnie PKOL_pl, a MSiT nie miało na nią wpływu. MSiT dokłada i będzie dokładać wszelkich starań, aby współpracować z polskimi firmami.”
Prezes PKOl – związany z PiS Radosław Piesiewicz sugeruje, że decyzja była biznesowa:
„Decyzja była podobno biznesowa, a nie polityczna. Zapadła w maju, po analizie odpowiedzi na zapytania ofertowe. – Naszą reprezentację ubierze Adidas, bo to on jest dziś sponsorem PKOl, a nie firma 4F. Pytaniem więc brzmi: „Kto kogo wspiera?”. Słyszałem, że do tej pory PKOl za stroje dla reprezentacji olimpijskiej płacił, a teraz to Adidas płaci nam” (źródło).
Widać, że Piesiewicz nie chce zdradzić szczegółów, ale jako prezes PKOl chyba wie swoje. A więc decyzja biznesowa – ADIDAS zaoferował lepsze warunki, nie trzeba płacić za stroje, w odróżnieniu od tych oferowanych przez 4F.
Trudno oczekiwać, by PKOL zdecydował się na polskie stroje, choć warunki finansowe były gorsze, ale to polska firma. PKOL ma swój budżet, więc musiał wybrać lepszą ofertę. Oczywiście lepiej, by to była polska firma, ale w momencie, gdy Adidas dał lepszą propozycję, trudno zadecydować inaczej.
Może warto było decyzję uzależnić od kwestii wizualnych kolekcji? Tylko jak wygląda kolekcja 4F? PKOL ją widział, czy 4F ją pokazał światu? Tego nie wiemy.
Tandeta z lumpeksu
Rzeczywiście pierwsze wrażenie jest słabe – szczególnie, gdy zestawiono zdjęcia sesji z modelami strojów 4F z 2020 z fotkami bardziej „z natury” strojów Adidasa. Jednak gdy spojrzymy na lepsze fotografie ubiorów na tegoroczną olimpiadę, nie wyglądają one już tak źle. Szczególnie, że są to przeróżne typy, kontrowersje wzbudza chyba jedynie rozciągnięta bluza, ale – biorąc pod uwagę, że to model oversize, który ma być po prostu luźny z założenia, to chyba spełnia swoje zadanie.
Kiepskie wrażenie robił też napis Polska – zarówno zastosowany font, jak i fakt, że nie jest to czerwień, a sprawny róż – tragedia.
W rzeczywistości, gdy przyjrzymy się bliżej, jest to całkiem solidna ażurowa faktura, która jedynie z daleka wygląda na spraną, w rzeczywistości są to wyraźne linie, przepuszczające wzór umieszczony w tle, co z daleka zlewa się w jeden kolor, ale z bliska – wygląda dobrze i solidnie. Cóż, taki wybór projektantów, ale wg mnie ma to jakiś sens. Oczywiście wybrana stylistyka jest dość brawurowa, nie są to zachowawcze obojętne stroje, a rzeczywiście – nawiązanie być może dla igrzysk historycznych (lata 70.?) – to dość szalona decyzja, by pójść w historyzujący font z pogranicza comic sans (secesja?) – i – jak sądziłem – niemodne gradienty. Ale to już są kwestie gustu, patrząc na całą kolekcję, myślę, że to się jakoś broni. 4F wydawały się elegantsze, to fakt. Ale Adidas zaproponował inną, mimo wszystko spójną koncepcję.
Jak czytamy na olimpijski.pl:
W kolekcji przygotowanej dla polskich sportowców dominują dwa kolory narodowej flagi. Nieodłącznym elementem jest, nawiązujący do godła Polski, orzeł. Na odzieży wyróżniać się będzie także unikalny nadruk – zakrzywione linie imitujące tańczące ruchy ognia, symbolizujące wewnętrzny ogień pasji. Jest to element łączący projekty wszystkich komitetów olimpijskich oraz paraolimpijskich występujących w kolekcji marki adidas.
A może Adidas chciał zakpić z polskiej reprezentacji? Ano, spójrzmy, jak wygląda cała kolekcja, którą Adidas stworzył dla wszystkich reprezentacji narodowych. Wygląda, że jest to mniej więcej podobny styl, różniący się jedynie detalami. Font wszędzie jest podobny.

Dlaczego nie biało-czerwone, a carsko-niemieckie?
To jest dobre pytanie. Przecież polskie kolory narodowe to biały i czerwony, skąd ta prowokacyjna czerń w komplecie?
Ano przede wszystkim nie czerń tylko granat – co już rozbija zarzut, że chodzi o barwy carskie. W dodatku dotyczy to jednego tylko dresu. Co więcej – nie ma zasady, że kolorystyka ma być związana z barwami narodowymi. Spójrzmy na jeden z kompletów 4F z 2020 roku, gdzie obok czerwonego i białego jest zielony. Ładnie to wygląda, choć zielony jest raczej elementem estetycznym, niż symbolicznym.


I jeszcze dla porównania stroje Adidasa 2024 (tu widać wyraźnie, że trzeci kolor to granat).

Dlaczego bronię Niemców?
Przyznam, że przychodzi mi to z bólem i prawie rozstrojem żołądka. Ale staram się uczciwie spojrzeć na temat. Oczywiście dużo lepiej dla nas byłoby, gdyby polskich olimpijczyków i – ogólnie – sportowców obsługiwały polskie firmy. Zresztą – stroje galowe na igrzyska również projektuje polska firma BIZUU – te stroje są naprawdę świetne! Adidas zaś projektuje wyczynową część kolekcji. Poza tym 4F wciąż jest partnerem polskich sportowców, choć w tym roku nie udało się z polskimi olimpijczykami (Adidas podpisał umowę do 2028), ale 4F zobaczymy nadal na wielu polskich boiskach, a także na olimpijczykach z 8 innych państw (jak Słowacja).
Promocja polskich marek jest bardzo istotna i być może polskie instytucje powinny je w jakiś sposób faworyzować. Pytanie tylko, gdzie jest granica? Czy np. 4F wiedząc, że i tak ich wezmą, nie poszłaby na łatwiznę i nie wyszłaby z żadnymi korzyściami dla PKOL? – po prostu kupcie nasze ciuchy i tyle. Więc takie faworyzowanie mogłoby powodować sytuacje patologiczne. Choć nie twierdzę, że nie powinno mieć w jakiejś formie miejsca. Nie mam pojęcia jakiej.
Adidas widać wygrał na polu czysto biznesowym. Przyglądając się sprawie, nie widzę tutaj żadnych podstaw do pretensji czy ataków. Uważam, że są nieuczciwe względem firmy, bądź co bądź niemieckiej, ale do ich pracy nie mam absolutnie żadnych zarzutów. Szkoda, że nie polska, ale widać – tak wyszło. Oby udało się następnym razem.
Tak wygląda kolekcja strojów galowych dla olimpijczyków, zaprojektowana przez polską firmę BIZUU (źródło zdjęcia olimpijski.pl)

Talizmany, CO?
Na koniec jeszcze jeden smaczek.
Wchodząc na tt PKOl przeczytamy, że marka BIZUU zaprojektowała stroje galowe. Adidas stroje pozostałe. A firma Lilou, która zaprojektowała dla polskich olimpijczyków – uwaga! – biżuterię i talizmany. Ciarki mi przeszły. Przeczytajmy, jak to opisał PKOL:
Biżuteria Lilou tworzona przez Magdalenę Mousson-Lestang jest nośnikiem pozytywnych emocji. To autorskie talizmany, dzięki którym możemy celebrować wyjątkowe chwile, mają przynieść szczęście polskim olimpijczykom w Paryżu!
A więc element wierzeń pogańskich i magii. Czy to naprawdę potrzebne?
Jan
Dla mnie sprawa strojów sportowych w sporcie jest drugorzędna, ale także ważna, bo miło się ogląda dobrze prezentujących się polskich sportowców. Dla sportowców pewnie także, choć z tego co się orientuję to oni przede wszystkim chcą profesjonalnego obuwia (np. lekkoatleci) i oczywiście osiągnięcia możliwie najlepszego rezultatu sportowego, czyli na IO będzie to zdobycie medalu olimpijskiego.
Radosław Kordowski
@eljot60 zgadzam się, aczkolwiek rzeczywiście stroje wyglądają słabo.