SUMIENIE W RELIGII I ETYCE

Pytania, które stawiają sobie ludzie od czasów najdawniejszych do dzisiaj są różne, na jedne znamy odpowiedzi na inne nie. Jednym z takich nurtujących ludzkość pytań jest pytanie o to czym jest sumienie? co nazywamy sumieniem ? Jakie znaczenie ma dla człowieka? W definicji Kościoła Katolickiego sumienie to wewnętrzny głos skłaniający człowieka do czynienia dobra i do unikania zła. Dzięki rozumowi człowiek potrafi rozpoznać, co jest dobrem, a co złem moralnym.

„Albowiem tym, co zawiera jego wnętrze, przerasta człowiek cały świat rzeczy, a wraca do tych wewnętrznych głębi, gdy zwraca się do swego serca, gdzie oczekuje go Bóg, który bada serce i gdzie on sam pod okiem Boga decyduje o własnym losie” (KDK 14).

Skoro istnieje dobro i zło moralne to istnieją też zasady moralne, których powinniśmy przestrzegać w unikaniu zła i czynieniu dobra. Można też podążając za Księdzem Tischnerem zaryzykować stwierdzenie, że

„sumienie w człowieku jest mocą niezwykłą/…) potrafi skłonić go do działania wbrew największym strachom, doprowadzić go do szczytów bohaterstwa”.

Mówiąc, że ktoś postępuje zgodnie z własnym sumieniem mamy na myśli to, że człowiek kieruje się określoną normą dobrą lub złą głoszoną przez różne autorytety, taki rodzaj sumienia nazywamy autorytarnym. Reasumując

„sumienie jest sądem rozumu, przez który osoba ludzka rozpoznaje jakość moralną konkretnego czynu, który zamierza wykonać, którego właśnie dokonuje lub którego dokonała”

i zarazem podążając za słowami Erich’a Fromma

„jeżeli normy którymi człowiek się kieruje okazują się przypadkowo dobre, sumienie kieruje działanie człowieka w stronę dobra, jeżeli są złe także są częścią sumienia”.

Takim autorytetem może być także  Ojciec Święty, ale nie szukajmy aż tak daleko, najbliższym autorytetem młodego człowieka są jego rodzice. Ciągle nam powtarzają, że każdy odpowie przed Bogiem za swoje czyny, za to jak wykorzystaliśmy zdolności dane nam przez Stwórcę zgodnie z własnym sumieniem. Co to oznacza? Dla kogo mamy te zdolności rozwijać? Katechizm Kościoła Katolickiego odpowiada na te pytania mówi nam, że otrzymaliśmy od Boga różne zdolności i mamy je rozwijać

„by budować królestwo Boże, rozwijać się dla swojej rodziny teraźniejszej jak i przyszłej którą założysz, oraz dla Ojczyzny ponieważ przez rozwijanie siebie przygotowujesz się do służby innym ludziom i Ojczyźnie”.

W Etyce sumienie postrzegane jest jako pomocnik , strażnik i mocą niezwykłą chroniącą ludzi przed wkroczeniem na drogę samozagłady oraz by bronili zasad sprawiedliwości, miłości i prawdy. To w swoim sumieniu rozmyślamy, podejmujemy decyzje, wyciągamy wnioski o tym czy czyn który popełnił ktoś postronny czy ja sam jest zły czy też dobry sumienie wprawia te myślenie w ruch, pozwala mu się kształtować.

” dopiero sumienie czyni z istoty ludzkiej osobowość w pełni tego słowa znaczeniu moralną”.

Dzięki sumieniu możemy powiedzieć, że osoba niesie winę lub niesie zasługę, to ono decyduje o tym, że o Piotrze mówimy święty a o Judaszu zdrajca. Wszyscy znamy stwierdzenie, że nie można być jednocześnie sędzią i stroną co to znaczy? Oczywiście w sprawie karnej, cywilnej czy innej związanej z sądem jako instytucją nie możemy być

„sędzią czy rozjemcą we własnej sprawie”

jednak we własnym sumieniu oba zagadnienia nie kolidują ze sobą a wprost przeciwnie, człowiek nie dokonuje oceny własnych czynów według własnych, subiektywnych kryteriów lecz wsłuchuje się w głos Boży w Boże przykazania oraz normy moralne obowiązujące w świecie. Sumienie człowieka jest dla niego wskazówką dotycząca tego, jak powinien żyć, aby było to zgodne z nim samym, aby pod koniec swojego życia mógł być z dumny z tego, co osiągnął. Kto błądzi i wypacza sumienie, czyli uznaje swój błąd za słuszne postępowanie, ten przekreśla szansę na nawrócenie i nadzieję na lepszą przyszłość. Kto natomiast błądzi ale zachowuje prawe i prawdziwe sumienie, czyli uczciwie odróżnia dobro od zła moralnego oraz wymaga od siebie nieustannego nawrócenia, ten zachowuje szansę na przezwyciężenia zła.       Literatura „Etyka wielkich religii” Michael Klocker, Monika i Udo Tworuschka (przekł ad: Marek M. Dziekan, Marek Mejor, Paweł Pachciarek), Yerbinum, Warszawa 2002 Ks. J. Tischner, Jan A. Kłoczkowski OP” Wobec Wartości” Poznań 2001 – „Dwa Źródła Moralność i Religii” K Bergson Seria: BIBLIOTEKA FILOZOFII RELIGII Rok Wydania 2007 „U źródeł tożsamości kultury europejskiej”, red. T. Rakowski, Lublin 1994, s. 110-112

Udostępnij ten post
Oceń tekst:
00
2 komentarze
  1. Uważam, że współczesny człowiek, nawet ten religijny ma problem z sumieniem, a to dlatego, że świat kusi go prawem do ustanawiania własnych (subiektywnych) norm etycznych, takich, które są „obrońcami”, które biorąc w obonę nasz czyn mówią np. przecież inni też tak postępują. Prawemu sumieniu współczesnego człowieka zagraża relatywizm etyczny.

  2. @radoslaw-kordowski zapraszam do lektury

Zostaw komentarz