Ku pokrzepieniu
Żeby nie zaznał wzwodu wcale
Ten co własne gniazdo kale
Żeby przed obliczem sądu
Stanął pedał z rządu
Żeby chuj ryszawy
Germańskie zaprzepaścił sprawy
Żeby defraudacja i obżarstwo
Każde wyrzygała łgarstwo
Żeby złodziei ominęła łaska
I mieli cycki aż do paska
Żeby świnia każda, ta w sutannie
Zakleszczyła przyrodzenie w wannie
Żeby pedofil, dobrze wiecie
Przestał tułać się po Świecie
Żeby wreszcie prawda szczera
Była jak blask jupitera
Żeby wżdy rozumiał każdy
Husarskiej tu są potomkowie jazdy