Odpowiedzialność za siebie i współuzależnionych drugim krokiem do samopomocy
Początek kolejnego etapu niniejszych rozważań najlepiej zobrazuje następujący cytat:
,,Musieliśmy wziąć na siebie odpowiedzialność za nasz pożałowania godny stan i raz na zawsze przestać obwiniać za to innych”32.
Według wpisu zamieszczonego w Encyklopedii PWN, odpowiedzialnością (moralną) nazywamy
„wynikający z danego systemu etycznego obowiązek podjęcia lub zaniechania określonych działań, którego niespełnienie wywołuje określone sankcje moralne”’33.
Każdy z nas powinien stwierdzić jednoznacznie, iż powinniśmy brać odpowiedzialność za siebie, a niekiedy także za innych, zarówno za działania, jak i za słowa. Tak samo jest również z osobami uzależnionymi. Niejedna osoba z zapytanych na ulicy odpowiedziałaby, że alkoholik powinien wziąć odpowiedzialność za siebie, za swoje postępowanie i zachowanie, które niejednokrotnie zdaje się uwłaczać godności osoby ludzkiej, zarówno własnej, jak i osób postronnych. Jednakże nie tylko osoby trzecie wchodzą tutaj w grę, są to też osoby z najbliższego otoczenia, w mediach słychać informacje o pijanych rodzicach lub jednym z rodziców, który nie jest wystarczająco odpowiedzialny za dziecko, ponieważ się upił, że nie nadaje się na rodzica i powinien coś z tym zrobić; lecz czasami nawet próba bycia lepszym może być odebrana w odwrotny sposób przez członków rodziny.
Alkoholik, którego nic nie obchodziło nagle zaczyna realizować się w roli ojca, męża, głowy rodziny, starając się nadrobić zaległości, jednak taka postawa nie podoba się najbliższym, odtrącają go mówiąc, np. jak pisze Ewa Woydyłło w swojej książce:
„Jakim prawem on chce się rządzić moimi oszczędnościami? O nie, nie będzie mi teraz dyktował, o której mają być obiady. Patrzcie go, ledwie przestał pić i zaraz wszystko ma być tak jak on chce! Co to, to nie a dzieci mówią: Co się tata wtrąca ? Tych kumpli mam już dawno i nagle dziś przestali się tacie podobać? Co się tata raptem zrobił taki ambitny?”34.
Należy podejść do sprawy ze stoickim spokojem, a najlepiej udać się razem z mężem i rodziną na terapię i w ten sposób starać się unormować sytuację rodzinną zamiast szukać w zachowaniu męża jakiś podejrzanych czynów czy słów, ponieważ doprowadzić to może do czegoś złego. Dlatego należy zachować wielką ostrożność aby swoim zachowaniem nie demotywować osoby usiłującej wyjść z nałogu. Zdaniem osób przeze mnie zapytanych,
„Alkoholik nie jest osobą odpowiedzialną, ponieważ pod wpływem dużej ilości alkoholu nie jest poczytalny, nie panuje nad sobą i nie do końca odpowiada za swoje czyny. Alkoholizm to nałóg, choroba, co czasami może być okolicznością łagodzącą”.
Z wypowiedzi tych wynika, że alkoholik usprawiedliwia siebie swoją chorobą starając się ukryć swoją odpowiedzialność. Czy jednak nie jest tak, że zarówno człowiek niepijący, jak i pijący posiada odpowiedzialność, a owe pojęcie zatarło się mu gdzieś w pamięci i musi dojrzeć by odkryć je na nowo i zrozumieć to, że robi źle?
Każdy popełnia błędy i uczy się na nich, jedynym sposobem by nauczyć alkoholika odpowiedzialności jest ciągła rozmowa i wsparcie ze strony znajomych oraz rodziny. Dopiero później może wkroczyć psycholog i kontynuować dzieło zapoczątkowane przez innych i samopomoc zapoczątkowaną przez samego pijącego. Zdaniem autorów książki Anonimowi Alkoholicy, wkraczają oni w dojrzałość. Wypowiadają się w następujący sposób:
„tragedią naszego życia jest to, jak głęboko musimy cierpieć, zanim nauczymy się prostych prawd, według których trzeba żyć 35″.
Alkoholik chcąc poradzić sobie z chorobą nie może być sam i mieć przed sobą samych nakazów, ponieważ zniechęci go to do walki. Trzeba przez cały czas uświadamiać alkoholika i kierować go w stronę abstynencji, pokazać według jakich prawd powinno się żyć.
Literatura;
31 E.M. Jellinek, Stadia nałogu alkoholowego, [w:] Wybrane spojrzenia na alkoholizm i jego leczenie, Instytut Psychologii Zdrowia i Trzeźwości: Polskie Towarzystwo Psychologiczne, Warszawa 1993, s. 35-47.
32Anonimowi Alkoholicy wkraczają w dojrzałość: krótka historia AA, praca zbiorowa, Fundacja Biuro Służby Krajowej Anonimowych Alkoholików w Polsce, Warszawa 2007, s. 367.
33 Encyklopedia Popularna PWN, wydanie 26. uzupełnione i poprawione, Warszawa 1996, s. 583.
34 E. Woydyiło, Wybieram wolność… czyli rzecz o wyzwalaniu się z uzależnień, „Akuracik” Fundacja im. Stefana Batorego. Komisja Edukacji w Dziedzinie Alkoholizmu i Innych Uzależnień, Warszawa 1998, s. 82.
35 Anonimowi Alkoholicy wkraczają w dojrzałość: krótka historia AA, praca zbiorowa, Fundacja Biuro Służby Krajowej Anonimowych Alkoholików w Polsce, Warszawa 2007, s. 331.
Przemysław
@radek zapraszam do lektury