O winie i piwie wspominają już mezopotamskie teksty pisma klinowego pochodzące z ok. 5000 r. p.n.e. oraz egipskie papirusy pochodzące z ok. 3500 r. p.n.e. Na powstanie alkoholu człowiek bezpośrednio najprawdopodobniej nie miał wpływu — tak uważają Autorzy Jean Kinney i Gwen Leaton w swojej książce pod tytułem „Zrozumieć Alkohol”:
„Napój ten został najprawdopodobniej odkryty tak jak ogień — dzięki naturze połączonej z ciekawością. Jeśli pozostawi się w ciepłym miejscu wystarczająco długo jakikolwiek wodny roztwór naturalnych cukrów lub skrobi, pochodzących na przykład z jagód czy jęczmienia, alkohol zrobi się sam” 7,
Jak wskazuje się w literaturze, sztuka przyrządzania trunków, m.in. wina i miodu pitnego, dotarła do Europy za pośrednictwem handlarzy fenickichs. W Starożytnej Grecji oraz Rzymie alkohol stanowił nieodłączny element życia, pojawiając się zarówno w sferze sacrum — obrzędy religijne, uroczystości świątynne, jak i profanum — biesiady, uczty. Osoby, które potrafiły wytwarzać alkohol uzyskiwały prestiż społeczny i były ogólnie szanowane. Należy jednak uwagę na fakt jak bardzo alkohol wpłynął na życie codzienne zwykłych ludzi. Od czasu jego odkrycia i nauczenia się jego produkcji alkohol stał się napojem powszechnym. W X w. lekarz arabski o imieniu Phazes odkrył destylowany spirytus. Natura działając samodzielnie nie jest w stanie wytworzyć trunku mocniejszego niż roztwór 14-procentowy. Destylacja to proces oczyszczania. Stosuje się ją w celu wyizolowania lub oczyszczenia jednego lub więcej związków składowych.
„Destylacja jest prostym zabiegiem pozwalającym na uzyskanie stężenia alkoholu do dziewięćdziesięciu trzech procent (…) Nazwa alkohol pochodziła od Arabskiego Al kohl — antymonu używanego do barwienia powiek, Natomiast Dziewiętnastowieczni obrońcy wstrzemięźliwości próbowali dowieść, iż nazwa alkohol pochodzi od Arabskiego Al. Ghul oznaczającego złego ducha”.
Alkohol stawał się więc coraz atrakcyjniejszy dla jego konsumentów. Tworzono nowe połączenia smakowa, zapachowe, a przede wszystkim zwiększano jego stężenie, co jak się okazało stało się zgubne dla osób bardziej podatnych na uzależnienia. Dziewiętnastowieczni ludzie znali już złe działanie alkoholu na człowieka i jego psychikę. Nazywając go złym duchem mieli prawdopodobnie na uwadze jego otumaniające i odurzające działanie, prowadzące do tego, iż pod jego wpływem ludzie stawali się nieprzewidywalni, często agresywni. Alkohol wciąga umysł osoby pijącej w pułapki, pragnienia, rozregulowuje życie uczuciowe, zmienia zachowanie i życie. Jak wskazują N. Kessel i ft Walton,
„bez względu na to jaki alkohol pijemy skutki jego działania zależą od spożywanej ilości”9
Alkoholizm jako problem społeczny;
Coraz częściej słyszy się informacje dochodzące z mediów o osobach będących pod wpływem alkoholu, kierowcach samochodów osobowych, ciężarowych, ojcach, matkach a nawet młodzieży i dzieciach. W obecnych czasach w każdym mieście czy wiosce są miejsca spotkań osób „lubiących sobie wypić”.
„W ujęciu klinicznym i psychologicznym alkoholizm traktowany jest jako szczególny przypadek narkomanii tolerowanej (…), spożywanie alkoholu stało się specyficznym rytuałem społecznym uwarunkowanym tradycją kulturową nieorna! wszystkich krajów europejskich i poza europejskich „I°.
Codziennie widuje się osoby będą pod wpływem alkoholu, zdarzają się także sytuacje, że upojeni alkoholem śpią na ławkach w parkach, niekiedy pod blokiem lub na trawnikach. Obraz taki nie cieszy wzroku, a wręcz odwrotnie, odrzuca spojrzenia ludzi od tego co przed chwilą zaobserwowali. Osoby z nałogiem alkoholowym często spędzają czas zbierając pieniądze na „kolejną butelkę”, proszą napotkanych ludzi o „parę groszy” jak to mówią _na wino”. Zastanawiające jest to, że w tym momencie jest im to wszystko jedno co inni o nich pomyślą, jaką mają opinię w społeczeństwie, jakie wystawiają sobie świadectwo, 7-24 następnego dnia po wytrzeźwieniu często wstydzą się swojego zachowania. Jednak nałóg okazuje się silniejszy. Policja stara się walczyć z tym, jak to nazywają ,problemem”, reagując na wezwania ludzi, którym takowy widok i zachowanie się nie podoba ze względu na jego aspołeczność. Na podstawie własnych obserwacji z najbliższego otoczenia mogę wskazać przykład, jak społeczeństwo wyczulone jest na przejawy zachowań tak zwanego „elementu społecznego”. Otóż w niedalekiej przeszłości społeczność z pewnego bloku w Wysokiem Mazowieckiem zbierała podpisy pod petycją w sprawie usunięcia ławki spod bloku oraz przeniesienia jej na pobliski plac zabaw. Swoje zachowanie motywowali właśnie ,problemem” z osobami uzależnionymi od alkoholu, ponieważ często takie osoby przesiadywały do późna pijąc napoje wyskokowe, przy tym padały również przeróżne wulgaryzmy. Często zdarzały się także sytuacje, w których zachodziła konieczność interwencji Policji lub Straży miejskiej — bijatyki i niestosowne słowa pod adresem osób próbujących zwrócić im uwagę. Niestety zjawiska tego typu są powszechne w całym mieście, a osób zatrzymywanych za swoje zachowanie pod wpływem alkoholu i umieszczanych w izbie wytrzeźwień jest niestety coraz więcej. Ludzie nie tylko boją się takich osób, lecz także nie chcą z nimi rozmawiać. Znajoma osoba zapytana co sądzi o alkoholikach odpowiedziała następująco:
„odrzucają mnie tacy ludzie, próbują rozmawiać, ale przez alkohol często im to nie wychodzi, słowa są niewyraźne i zapach wydobywający się z ich ust dosłownie odrzuca, teraz zaczynają pić coraz młodsi i to głównie dla szpanu”.
W relacjach międzyludzkich alkohol traktowany jest jako źródło rozrywki i oderwania się od problemów. Żadna „impreza” nie odbędzie się bez chociażby jednej butelki wódki. Jednak największym problem XXI wieku jest spożywanie coraz większych ilości alkoholu przez młodzież. W kręgach młodzieżowych niepicie alkoholu jest wyśmiewane, ponieważ niepijąca alkoholu nie jest „cool”. Czasem takie osoby chcąc się dopasować sięgają po alkohol, upijają się i niszczą sobie zdrowie, gdyż nie chcą odstawać od rówieśników. Czują presję bycia lubianymi a nie odrzucanymi przez rówieśników i wyśmiewanymi. Nastolatkowe często sięgają po alkohol także by poczuć się dorosłymi, zaspokoić swoją ciekawość i uzewnętrznić swój bunt. Ważne jest także wychowanie, bowiem to z domu wywodzi się nasz stosunek do używek. Jeśli rodzice piją nadmierne ilości alkoholu i zezwalają także dziecku na próbowanie trunków, nawet tylko przy okazji świąt czy uroczystości religijnych, to istnieje duże prawdopodobieństwo, że ich dziecko zacznie robić to samo, ponieważ zainteresuje się tym i zechce przekonać się „na własnej skórze” jak to jest. Taki mechanizm nazywamy dziedziczeniem społecznym, czyli przenoszeniem norm i wartości wyniesionych z domu od rodziców do życia dorosłego. Aczkolwiek nie jest to tylko kwestia rodzinna, towarzystwo w którym przebywamy również ma na nas różny wpływ, niejednokrotnie negatywny. Przebywając często w gronie znajomych osób zaczynamy przejmować ich zachowania, nie chcemy od nich odstawać więc robimy to co oni, pijemy, uczymy się palić papierosy razem z nimi, co prowadzi z biegiem czasu do uzależnienia. Powszechna dostępność napojów alkoholowych sprawia, że zjawiska te nie słabną. Istnieją co prawda ograniczenia prawne jak zakaz sprzedaży alkoholu nieletnim, lecz moim zdaniem nie spełnia to swojej funkcji na tyle dobrze by zmniejszyło poziom spożycia alkoholu wśród młodzieży, ponieważ osoba pełnoletnia na prośbę osoby nieletniej może kupić jej alkohol, często nie mając świadomości, że również popełnia tym zachowaniem czyn karalny. Zgodnie bowiem z art. 203 ustawy z 6.6.1997 r. — Kodeks karny,
„kto rozpija małoletniego, dostarczając mu napoju alkoholowego, ułatwiając jego spożycie lub na-kłaniając go do spożycia takiego napoju, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.”
Wielokrotnie Sąd Najwyższy podkreślał, że alkoholizm jest zjawiskiem szczególnie ujemnym i należy do jednych z najbardziej szkodliwych społecznie. Jest przyczyną nie tylko problemów zdrowotnych, ale także jest źródłem konfliktów rodzinnych, przyczyną rozkładu pożycia małżeńskiego oraz czynnikiem kryminogennym. Wskazano także, że szczególne spustoszenie alkohol wyrządza wśród młodzieży. Młodzi ludzie są szczególnie podatni na wszelkiego rodzaju uzależnienia. Alkoholizm ma destrukcyjny wpływ przede wszystkim na psychikę nastolatka,
„może powodować upośledzenie funkcji intelektualnych i uczuciowych oraz zakłócać prawidłowy rozwój psychofizyczny małoletnich”14.
Jak już wspomniano wyżej, alkohol stanowi także istotny czynnik kryminogenny. Wywiera ogromny wpływ na przestępczość małoletnich.
„We współczesnej kryminologii bezsporne jest, że istnieje ścisła korelacja pomiędzy wczesnym alkoholizmem małoletnich a ich późniejszym wykolejeniem, niedostosowaniem społecznym, przestępczością”15.
Dlatego szczególnie ważna jest ochrona osób nieletnich przed szkodliwymi skutkami spożywania alkoholu.
Według Światowej Organizacji Zdrowia alkoholizm jest :
„pierwotną, przewlekłą chorobę charakteryzującą się zaburzeniami kontroli nad piciem, troską o alkohol i spożywaniem alkoholu pomimo negatywnych konsekwencji, które zakłócają myślenie „16.
Z biegiem lat stopniowo poprawiano powyższą definicję, dodano również podział alkoholizmu na trzy rodzaje według Amerykańskiego Towarzystwa Psychiatrycznego:
1) okazjonalne nadmierne picie,
2) nawykowe nadmierne picie,
3) uzależnienie od alkoholu.
Podsumowując osobiście wielokrotnie zastanawiałem się nad tymi zagadnieniami, gdy widywałem osoby nadużywające alkoholu. Zastanawiałem się, czy osoby te piją bo zwyczajnie tego chcą, piją ponieważ sprawia im to przyjemność, czy piją ponieważ ich organizm się tego domaga? Czy piją już nie dla tylko dla własnej przyjemności, czy może już z przymusu? Należy w tym miejscu pochylić się nad tym problemem, nad tym co powoduje ludźmi, że sięgają po alkohol w nadmiernych ilościach zrozumieć naturę problemu lecz przede wszystkim to jak im pomóc. .
Literatura ;
7 J. Kinney, G. Leaton, Zrozumieć Alkohol, Państwowa Agencja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, Warszawa 1996, s. 19, s. 21, s. 32-33, s. 63-64. 8 J. Cieślak, Od abboccato do żubrówki. Wszystko o napojach, Wydawnictwa Naukowo-Techniczne, Warszawa 1978.
9 N. Kessel, H. Wahon, Alkoholizm, Państwowe Wydawnictwa Naukowe, Warszawa 1967, s. 18-21. J. Samuelson, cyt. za: C. Cekiera, Toksykomania: narkomania, alkoholizm, nikotynizm, Państwowe Wydawnictwa Naukowe, Warszawa 1985, s. 24.
” Wynikają one z ustawy z 26.10.1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi (tekst jedn. Dz.U. z 2007 r. Nr 70, poz. 473 ze zm.).
12 Dz_U. Nr 88, poz. 553 ze zm. D Uchwała Sądu Najwyższego z 9.06.1976 r., VI KZP 13/75, Orzecznictwo Sądu Najwyższego Izba Karna 1976, Nr 7-8, poz. 86. ”
- Kosonoga, [w:] R.A. Stefański (red.), Kodeks karny. Komentarz Online, Warszawa 2012, komentarz do art. 218, System Informacji Prawnej Legalis, Wydawnictwo C.H. Beck; D. Soszyńska, Alkohol a psychika, Państwowy Zakład Wydawnictw Lekarskich, Warszawa 1969; L. Hryniewicz, Człowiek, alkohol, alkoholizm, Państwowy Zakład Wydawnictw Lekarskich, Warszawa 1972; B. Alapin, Alkoholizm i toksykomanie, Państwowy Zakład Wydawnictw Lekarskich, Warszawa 1968; J. Krasowska, Czynnik zatrucia alkoholowego w rozwoju zmian i zahamowań psychicznych u młodzieży, Rocznik Psychologiczny 1951, t. 39, Nr I; J. Fiutowski, Biologiczno-prawne zagadnienia alkoholizmu, Państwowy Zakład Wydawnictw Lekarskich, Warszawa 1967. „
J Kosonoga, [w:] R.A. Stefański (red.), Kodeks karny. Komentarz Online, Warszawa 2012, komentarz do art. 218, System Informacji Prawnej Legalis, Wydawnictwo C.H. Beck.
16 http://alkoholizm.babafilm.pl, dostęp 21.03.2012 r. Państwowa Agencja Rozwiązywania Problemów 17 13. T. Woronowicz, Alkoholizm jako choroba, Alkoholowych, Warszawa 1994, s. 11.
Łukasz
Dzięki za solidne opracowanie. Czy wg Ciebie jest możliwe, by alkohol w ogóle nie miał negatywnych konotacji? – przecież mamy alkohol w komunii św. W starożytności i nawet często dziś w rejonie śródziemnomorskim pije się go na co dzień, piją nawet dzieci w formie słabego wina do obiadu. Dawniej zawartość alkoholu w napoju była sposobem na jego dezynfekcję (woda była często brudna, pełna pasożytów). W Mądrości Syracha można nawet przeczytać „Wino dla ludzi jest życiem, jeżeli pić je będziesz w miarę.” Natomiast każdy przesyt jest problemem i – grzechem (obżarstwo). Problem nie jest w jedzeniu czy alkoholu, ale w tym, że ludzie spożywają je w nadmiarze. Syrach o obżeraniu się pisze też ciekawie: „Zdrowy jest sen [człowieka], gdy ma umiarkowanie syty żołądek, wstaje on wcześnie, jest panem samego siebie.” Tak więc problem jest raczej w nałogu alkoholowym niż alkoholu jako takim, tak odbieram artykuł 🙂 Syrach pisze też o tym (Syr 31,28-30):
Zadowolenie serca i radość duszy
daje wino pite w swoim czasie i z umiarkowaniem.
Udręczeniem dla duszy jest zaś wino pite w nadmiernej ilości,
wśród podniecenia i zwady.
Pijaństwo powiększa szał głupiego na jego zgubę,
osłabia siły i sprowadza rany.
Przemysław
to podejście do tematu pod kontem szkodliwości stąd tak dużo literatury aby nie być gołosłownym
Przemysław
@radek zapraszam do lektury