-
Na terenach okupowanych zakończyła się trzydniowa parodia wyborów lokalnych. Mimo pompowania frekwencji nie wygląda ona dobrze. W Obwodzie Zaporoskim niecałe trzydzieści procent, w Donbabwe nieco powyżej czterdziestu pięciu procent, w Ługandzie jedna czwarta uprawnionych i w Obwodzie Chersońskim pięćdziesiąt trzy procent. I to są wyniki oficjalne, zatem na pewno zawyżone.
Frekwencję w Obwodzie Chersońskim tłumaczy nasycenie terenu kolaborantami ewakuowanymi z prawego brzegu Dniepru. Natomiast wyników w Donbabwe i Ługandzie, będących pod kontrolą Rosji od dziewięciu lat, nie tłumaczy nic. Wizerunkowo jest to katastrofa dla Rosji. Mieszkańcy „nowych obwodów” pokazali, że Rosji nie chcą.
#DziennikWojny1 Share
Maciej-Skipper-Pietraszczyk
Offline
@ maciej-skipper-pietraszczyk

