-
W niedzielę być może zapłonie Dagestan. To i tak bardzo niepokorna republika. Nie mają swojego Kadyrowa, a miejscowy gubernator został przywieziony „w teczce” i nie pochodzi z Dagestanu. Bardziej dba o swój piar w Moskwie, niż o sprawy powierzonej mu republiki.
A w Dagestanie upały doprowadziły do skraju katastrofy humanitarnej.
Upały, zacofanie i olewactwo władz.1 Share
Maciej-Skipper-Pietraszczyk
Offline
@ maciej-skipper-pietraszczyk

