-
Widoczne gołym okiem symptomy ukraińskich przygotowań do ataku na odcinku Zaporoża mogą być zasłoną dymną i skrywać koncentrację w zupełnie innym rejonie.
A mogą także być obliczone na to, że przeciwnik przyjmie powyższe rozwiązanie i będzie spodziewać się ataku w innym miejscu, a ten nastąpi właśnie tutaj.
Jest jeszcze trzecia opcja. Rosjanie zaangażowani na odcinku donieckim i pod Krzemienną nie są w stanie zrobić zupełnie nic, żeby uniemożliwić ukraiński atak, więc SZU specjalnie obnoszą się z przygotowaniami na Zaporożu. Dla bojców z tego odcinka świadomość, że widzą zbliżający się atak, alarmują przełożonych, co nie wywołuje adekwatnej reakcji, może być niezmiernie deprymujące.1 Share
Maciej-Skipper-Pietraszczyk
Offline
@ maciej-skipper-pietraszczyk

