-
8 Komentarzy
-
-
Zdecydowane stanowisko Świadków
Pomimo rozpoczętego ataku Świadkowie Jehowy zdecydowanie trwali przy swym stanowisku i publicznie ujawniali prześladowania i niesprawiedliwość. W Strażnicy z 1 listopada 1933 roku (wydanie polskie z 15 stycznia 1934 roku) zamieszczono artykuł „Nie bójcie się ich”. Przygotowany został z myślą o niemieckich Świadkach i zachęcał ich do przejawiania odwagi w obliczu wzrastającego nacisku.
Dnia 9 lutego 1934 roku J. F. Rutherford, prezes Towarzystwa Strażnica, wysłał do Hitlera list protestacyjny, w którym oświadczył: „Człowiekowi Pan jest w stanie się skutecznie opierać; lecz Wszechmocnemu Pan nie zdoła skutecznie stawiać oporu. (…) W imieniu Jehowy Boga i jego pomazanego Króla, Chrystusa Jezusa, żądam (…), by Pan wszystkim władzom i urzędnikom swego rządu dał rozkaz, ażeby świadkowie Jehowy (…) spokojnie mogli się zgromadzać w Niemczech i bez przeszkód wielbić Boga”.
Na ostateczny termin spełnienia tego żądania Rutherford wyznaczył dzień 24 marca 1934 roku. Oznajmił, że jeśli do tego czasu niemieccy Świadkowie nie doznają żadnej ulgi, fakty na temat prześladowań zostaną opublikowane i obiegną całe Niemcy oraz resztę świata. Na owo żądanie hitlerowcy odpowiedzieli nasileniem aktów przemocy i wysyłali wielu Świadków Jehowy do nowo powstałych obozów koncentracyjnych. W ten sposób znaleźli się oni wśród pierwszych więźniów.
Świadkowie demaskują zbrodnie hitlerowskie
Zgodnie z ostrzeżeniem Świadkowie Jehowy zaczęli demaskować zbrodnie, jakich się dopuszczano w Niemczech. Współwyznawcy z całego świata nieustannie wysyłali do rządu Hitlera listy protestacyjne.
Dnia 7 października 1934 roku we wszystkich zborach Świadków Jehowy w Niemczech przedstawiono treść listu skierowanego do rządu Hitlera. Napisano tam: „Wasze prawo pozostaje w całkowitej sprzeczności z prawem Bożym (…) Niniejszym oświadczamy zatem, że za wszelką cenę będziemy przestrzegać przykazań Boga, zgromadzać się w celu studiowania Jego Słowa, będziemy wielbić Go i Mu służyć, tak jak polecił”.
Tego samego dnia Świadkowie Jehowy w 49 krajach zgromadzili się specjalnie po to, by wysłać do Hitlera telegramy takiej treści: „Złe traktowanie świadków Jehowy oburza wszystkich porządnych ludzi na ziemi i zniesławia imię Boga. Zaniechajcie prześladowania świadków Jehowy, bo w przeciwnym razie Bóg zniszczy Was razem z Waszą nacjonalistyczną partią”.
Naziści prawie natychmiast zareagowali wzmożeniem prześladowań. Sam Hitler wykrzyknął: „Ten pomiot zostanie w Niemczech wytępiony!” Ale w miarę jak nasilał się sprzeciw, umacniała się też zdecydowana postawa Świadków.
W roku 1935 w Złotym Wieku ujawniono, iż reżim hitlerowski wraz ze swym aparatem śledczym stosuje inkwizycyjne tortury. Wykazano też, że celem Hitlerjugend jest zagłuszenie w niemieckiej młodzieży wiary w Boga. Następnego roku gestapo zorganizowało w całym kraju akcję, w wyniku której aresztowano tysiące Świadków Jehowy. Wkrótce potem, 12 grudnia 1936 roku Świadkowie w odpowiedzi przeprowadzili w całych Niemczech własną kampanię — rozpowszechnili dziesiątki tysięcy rezolucji wyrażającej protest przeciwko prześladowaniom współwyznawców.
Dnia 20 czerwca 1937 roku Świadkowie pozostający jeszcze na wolności rozpowszechnili kolejne orędzie, w którym nie szczędzono szczegółów dotyczących prześladowań. Wymieniono nazwiska urzędników, podano daty i miejsca. Gestapowcy byli zaszokowani ujawnieniem tych faktów oraz tym, że Świadkowie zdołali przeprowadzić taką akcję.
Miłość bliźniego skłoniła Świadków do przestrzegania mieszkańców Niemiec, by nie dali się omamić pompatyczną wizją chwalebnego tysiącletniego panowania Trzeciej Rzeszy. „Musimy mówić prawdę i ostrzegać” — oświadczono w broszurze Spojrzyj faktom w oczy, wydanej w 1938 roku. „Uważamy, że rząd totalitarny (…) jest wymysłem Szatana, który chciałby zastąpić nim królestwo Boże”. Świadkowie Jehowy należeli do pierwszych ofiar nazistowskich prześladowań, ale demaskowali też okrucieństwa popełniane na Żydach, Polakach oraz osobach niepełnosprawnych.
W rezolucji „Ostrzeżenie!”, przyjętej w roku 1938 na zgromadzeniu Świadków Jehowy w Seattle w amerykańskim stanie Waszyngton, oznajmiono: „Radykalne organizacje polityczne — faszystowskie i nazistowskie — bezprawnie zajęły wiele państw w Europie (…) Wszyscy ich mieszkańcy znajdą się pod ścisłą kontrolą, zostaną im odebrane swobody obywatelskie i wszyscy będą musieli poddać się władzy samowładnego dyktatora, a wówczas dokładnie powtórzy się dawna inkwizycja”.
Rutherford regularnie wygłaszał przez radio dobitne wykłady na temat satanistycznego charakteru nazizmu. Retransmitowano je na całym świecie oraz drukowano i rozpowszechniano w milionach egzemplarzy. Dnia 2 października 1938 roku Rutherford wygłosił przemówienie „Faszyzm czy wolność”, w którym ostro i bez ogródek potępił Hitlera.
„Zwykli ludzie w Niemczech miłują pokój” — oświadczył Rutherford. „Diabeł postawił u steru władzy swego przedstawiciela Hitlera, człowieka nie będącego przy zdrowych zmysłach, brutalnego, złośliwego i bezwzględnego (…) Okrutnie prześladuje Żydów, ponieważ byli oni kiedyś narodem związanym przymierzem z Jehową i nosili Jego imię i ponieważ Chrystus Jezus był Żydem”.
Z im większą wściekłością naziści odnosili się do sług Jehowy, tym mocniejszymi słowami potępiali ich Świadkowie. Pociecha z 15 maja 1940 roku donosiła: „Hitler jest tak doskonałym dzieckiem diabelskim, że te przemówienia i decyzje przepływają przez niego jak woda przez dobrze zbudowany ściek”.
Ujawnianie koszmaru obozów
Chociaż aż do roku 1945 opinia publiczna na ogół nie wiedziała o istnieniu obozów koncentracyjnych, szczegółowe ich opisy często zamieszczano na łamach publikacji Towarzystwa Strażnica już w latach trzydziestych. Na przykład w roku 1937 Pociecha powiadomiła o eksperymentach z gazem trującym, przeprowadzanych w Dachau. Do roku 1940 w wydawnictwach Świadków wymieniono 20 różnych obozów i doniesiono o przerażających warunkach, jakie tam panowały.
Skąd Świadkowie Jehowy mieli tak dokładne informacje? Kiedy w roku 1939 wybuchła druga wojna światowa, w obozach i więzieniach przebywało już 6000 Świadków. Niemiecki historyk Detlef Garbe ocenia, że w tamtym okresie Świadkowie stanowili od 5 do 10 procent ogółu więźniów w obozach!
Na seminarium poświęconym Świadkom i holocaustowi D. Garbe powiedział: „Spośród 25 000 osób, które na początku istnienia Trzeciej Rzeszy przyznały się, że są Świadkami Jehowy, około 10 000 spędziło jakiś czas w więzieniach, z czego ponad 2000 skierowano do obozów koncentracyjnych. Oznacza to, że Świadkowie Jehowy — nie licząc Żydów — byli najbardziej prześladowaną przez SS społecznością religijną”.
Pociecha z czerwca 1940 roku informowała: „Kiedy Niemcy rozpoczęły swój Blitzkrieg, w Polsce było 3 500 000 Żydów (…), a jeśli na Zachód docierają prawdziwe wieści, są oni już bliscy zagłady”. W roku 1943 w tej samej publikacji doniesiono: „Systematycznie wytępiane są całe narody, na przykład Grecy, Polacy oraz Serbowie”. Do roku 1946 na łamach Złotego Wieku i Pociechy wymienionych zostało 60 różnych więzień i obozów koncentracyjnych.
Świadkowie budzą zaniepokojenie nazistów
Naziści próbowali położyć tamę rozpowszechnianiu publikacji Towarzystwa Strażnica, niemniej pewien urzędnik berliński przyznał: „Trudno odnaleźć te ukryte miejsca w Niemczech, gdzie Badacze Pisma Świętego wciąż drukują swoje publikacje; nikt nie nosi przy sobie nazwisk ani adresów i nikt nikogo nie zdradza”.
Pomimo gorączkowych wysiłków gestapo nigdy nie zdołało ująć więcej niż połowy Świadków w Niemczech. Można sobie wyobrazić niepokój hitlerowców, kiedy się okazało, że ich rozbudowany aparat śledczy nie potrafił schwytać i unieszkodliwić niewielkiej grupy Świadków ani zapobiec rozpowszechnianiu ich publikacji. Docierały one do ludzi na ulicach, a nawet za druty kolczaste obozów koncentracyjnych!
Tryumf nad barbarzyństwem
Naziści, uważani za mistrzów w kruszeniu ludzkiej woli, desperacko próbowali zmusić Świadków Jehowy do odstąpienia od chrześcijańskiej neutralności. Ponieśli jednak całkowitą porażkę. W książce The Theory and Practice of Hell (Piekło — teoria i praktyka) powiedziano: „Trudno się oprzeć wrażeniu, że pod względem psychologicznym esesmani nigdy nie zdołali się uporać z wyzwaniem rzuconym im przez Świadków Jehowy”.
Świadkowie wspierani duchem Bożym rzeczywiście wygrali tę bitwę. Historyk Christine King z Uniwersytetu w Staffordshire w Anglii tak opisała dwie przeciwstawne strony tego konfliktu: „Po jednej monstrualni, potężni, pozornie niezwyciężeni [naziści]. Po drugiej — bardzo maleńka grupa [Świadków] (…) bez żadnej broni prócz własnej wiary (…) W sensie moralnym Świadkowie Jehowy rzucili gestapowską potęgę na kolana”.
Świadkowie Jehowy stanowili małą, pokojowo usposobioną enklawę w morzu nazizmu. Walczyli jednak i na swój sposób wygrali tę wojnę — wojnę o prawo do oddawania czci Bogu, do miłowania bliźniego i mówienia prawdy.
[Ramka na stronie 9]
Świadkowie ujawniają istnienie obozów
OŚWIĘCIM, Buchenwald, Dachau i Sachsenhausen — przed drugą wojną światową nazwy te były obce większości ludzi, tymczasem czytelnicy Złotego Wieku i Pociechy dobrze je znali. Narażając się na poważne niebezpieczeństwo, Świadkowie Jehowy przemycali z obozów wiadomości, które publikowali w wydawnictwach Towarzystwa Strażnica, demaskując w ten sposób mordercze zapędy Trzeciej Rzeszy.
W roku 1933 w Złotym Wieku ukazały się pierwsze z wielu doniesień o istniejących w Niemczech obozach koncentracyjnych. A w roku 1938 Świadkowie Jehowy wydali w języku francuskim, niemieckim i polskim książkę Krucjata przeciwko chrześcijaństwu. Starannie udokumentowano w niej brutalne ataki hitlerowców na Świadków i zamieszczono plany obozów koncentracyjnych w Sachsenhausen i Esterwegen.
Doktor Thomas Mann, laureat Nagrody Nobla, napisał: „Byłem głęboko wstrząśnięty, gdy przeczytałem Waszą książkę i jej przerażającą dokumentację. Trudno wyrazić słowami to uczucie wstrętu i odrazy, które przepełniło moje serce, gdy zapoznawałem się z tymi opisami upadku człowieka i odrażającego okrucieństwa. (…) Milczenie pogłębiłoby tylko moralną obojętność świata (…) Ujawniając owe fakty przez wydanie takiej książki, spełniliście swój obowiązek” Niniejszy tekst pochodzi ze strony http://www.jw.org
-
https://www.google.com/imgres?imgurl=https%3A%2F%2Fpbs.twimg.com%2Fmedia%2FDR__Xv_X4AENU4H.jpg&imgrefurl=https%3A%2F%2Ftwitter.com%2Ftvp_info%2Fstatus%2F945754193767337986%3Flang%3Dar-x-fm&tbnid=1NSYaMz4A3iCPM&vet=12ahUKEwjH0qDwoOb2AhX8VPEDHUJVCzoQMygPegUIARCkAQ..i&docid=29nJuQqm9q7vaM&w=770&h=488&itg=1&q=Ko%C5%9Bci%C3%B3%C5%82%20i%20Hitler%2C%20zdj%C4%99cia.&ved=2ahUKEwjH0qDwoOb2AhX8VPEDHUJVCzoQMygPegUIARCkAQ
-
Przyczyny prześladowań
Po dojściu do władzy nazistów w Niemczech konflikt między Świadkami Jehowy a narodowym socjalizmem stał się nieunikniony. Jego podstawy wynikały z oczekiwań nazistowskiego państwa wymagającego bezwzględnego posłuszeństwa od wszystkich obywateli oraz nieugiętej postawy Świadków Jehowy[d]. Uważali oni, że:Najwyższym Władcą jest Jehowa
chrześcijanie mają zachowywać całkowitą neutralność w sprawach politycznych
w razie śmierci Bóg wskrzesi tych, którzy zachowali wierność[10].
Świadkowie Jehowy odmawiali więc używania pozdrowienia „Heil Hitler”, które ich zdaniem sugerowało przypisywanie zbawienia Hitlerowi. Odmawiali popierania polityki prowadzonej przez nazistowskie rządy, choć jednocześnie nigdy nie zachęcali do buntu przeciw jakiejkolwiek władzy. Uważali, że istnieje granica, której chrześcijanom nie wolno przekroczyć, ustanawiająca rozdział pomiędzy powinnościami wobec rządów ludzkich a obowiązkami wobec Boga[11]. Już w roku 1929 w czasopiśmie „Złoty Wiek” (obecnie „Przebudźcie się!”) zwrócono uwagę na rosnące w Niemczech tendencje militarystyczne pod wpływem narodowego socjalizmu[12].
-
Media
Zdjęcia dodane do postów
Wideoklipy dodane do postów




To nieprawda, co Pan pisze.