• Zdjęcie profilowe Aleksandra

    Aleksandra zamieszczony w temacie Wychowanie

    3 lata, 11 miesięcy temu

    Nie lubię GW i Wysokie Obcasy też już mnie nie bawią ale ten artykuł warto przeczytać. Coś się zmienić powinno. Taka matka, rodzice powinni mieć opiekuna z przydziału lub dobry ośrodek dzienny tak zwyczajnie, żeby chociaż parę godzin, parę dni mogli pożyć normalnie. Jak rodzic zwariuje to i tak przyszłości dla chorego dziecka nie ma.

    https://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/7,173910,28952868,jagna-marczulajtis-walczak-zyjemy-od-napadu-do-napadu-oby.html?utm_source=facebook.com&utm_medium=SM&utm_campaign=FB_Gazeta_Wyborcza&fbclid=IwAR1rRYmK7bAilM3HXavMEIwbvOTsqlI8lF-vWejSJw0t4hXuohpKIGY5M-s

    1
    16 Komentarzy
    • W Polsce doszło do tego, że zmusza się kobiety, aby rodziły nieuleczalnie chore dzieci. Ciąża to dziś sprawa państwowa! Jednak jak urodzisz niepełnosprawne, ciężko chore dziecko, to jest już sprawa wyłącznie domowa. Twoja i Twojej rodziny….Wstyd

    • Ciężko mi komentować, bo na szczęście nie jestem w takiej sytuacji, znam jedynie osoby, które mają chore dzieci. Moja znajoma ma 3 chore i 1 zdrowe (są już dorosłe). Sama je wychowała, bez ojca. Nie słyszałem, żeby narzekała, że jej ktoś nie pomaga. Raczej na te dzieci, to tak 🙂 wlasnie, ze siedzą w domu. Naprawdę nie chcę osądzać takich artykułów, ale mam wrażęnie, że są przesiąknięte takim kwasem myślenia roszczeniowego. Oczywiście jestem za tym, by państwo pomagało i to bardzo, ale też nie wiem,czy państwo musi pomagać. Czasem tak jest, że rodzi się chore dziecko, jest to trudne. Trudne w ogóle jest przyjmowanie dzieci, bo to demoluje cały plan na życie. Trzeba wstawać w nocy, niektóre dzieci są tak absorbujące, że przez parę godzin nie da się nawet wyjść do toalety. Ale świat w ogóle jest trudny i myślę, że nie jest dobrze zaczynać od narzekania i oskarżeń, że państwo nie pomaga.

      1
      • To niech się nie wtrąca kto ma rodzić a kto nie i nie będzie narzekania

        • trzeba zachować najprostsze zasady moralne, np. takie, że się nie zabija swoich dzieci. Tego każde prawo powinno wymagać, to jest wymóg cywilizacyjny

          1
      • Niby tak ale idąc tym tokiem rozumowania to trzeba by poczekać do masowych samobójstw takich matek lub chorób psychicznym głęboko zaawansowanych i wtedy może ktoś u nas się obudzi. Matka się zabije to tym chorym dzieckiem i tak państwo się będzie musiało zająć ale nie będzie postaw roszczeniowych i wszyscy będą zadowoleni. Opieka nad niepełnosprawnymi i najsłabszymi to obowiązek całego społeczeństwa a społeczeństwo reprezentuje rząd. Oczywiście jeżeli mówimy o państwie z minimalnymi zasadami moralnymi. Też znam takie rodziny. Brat mojego męża już 33 lata opiekuje się ciężko chorym synem z porażeniem mózgowym. Tu wyjątkowo ojciec bo matka zwariowała.

        1
        • były samobójstwa restauratorów w lockdownie i coś to zmieniło? dzisiaj naprawdę wiele osób ma powody do samobóstwa i nie ma to najmniejszego przełożenia na działania rządu, jest raczej na odwrót

          • Prawda ale to nie znaczy, że mamy to popierać. Wszyscy jakoś tam jesteśmy odpowiedzialni za sytuację jeżeli zamykamy oczy i udajemy, że problemu nie ma.

            1
            • problemem z jednej strony jest potrzeba pomocy niepełnosprawnym, a z drugiej stawianie sytuacji na ostrzu noża przez środowiska lewicowe (Wysokie Obcasy i Gazeta Wyborcza), że albo rząd pomoże albo musi pozwolić na aborcję. Przy okazji warto wspomnieć jedną z okładek Wysokich Obcasów. Dlatego kijem tej gazety nie dotykam.

              2
              • i trafna rysunkowa reakcja

                2
              • Rząd nie musi pozwalać na aborcję ale pomóc powinien bo tak to naprawdę kobiety mają silne argumenty. Musimy to zaakceptować, że nie wszyscy w naszym społeczeństwie są wierzący i mają siłę na całkowite zgnębienie ciężką chorobom ale to nie oznacza, że ci niewierzący chcą wszyscy zaraz zabijać dzieci. Być może oni głośniej mają odwagę mówić o swoich problemach i domagać się pomocy, która powinna w normalnych warunkach być dana bez łaski. Bo jak się matce pomoże to i dziecko będzie szczęśliwsze. a tak możemy mieć aborcje nielegalne, porzucanie dzieci lub wspomniane wyżej choroby psychiczne prowadzące nawet do najgorszego. W takich warunkach dziecko raczej szczęśliwe nie będzie. Ta pomoc to nieodzowna część ochrony życia.

                • ale przecież wiara tu nie ma nic do rzeczy, sprzeciw wobec aborcji czy morderstwa jest kwestią cywilizacyjną, etyczną, nie kwestią wiary. Nie ma to nic wspólnego z wiarą.

                  Jeszcze niedawno nawet za zdrowe dziecko nie dostawało się żadnej pomocy. Ludzie mieli czasem rodziny wielodzietne i klepali biedę. Każde dziecko jest dużym – ogromnym wyrzeczeniem. I opieka nad tymi dziećmi to moralny obowiązek rodziców. Ja rozumiem, że nie każdy ma tyle siły. Ale to dotyczy zarówno rodziców dzieci niepełnosprawnych jak i zdrowych, czy np. dzieci niedołężnych rodziców, którzy czasem nie mają żadnej pomocy (moja znajoma jest w takiej sytuacji). Czy to znaczy, że mają prawo pozbyć się problemu? Życie nie jest proste, czasem jest bardzo trudne. Państwo może jakoś pomóc, ale przede wszystkim trzeba spróbować samemu sobie poradzić.

                  1
                  • Wiara ma wiele wspólnego bo dla wierzącego niesienia krzyża i zatracanie siebie dla drugiego człowieka jest bardziej akceptowalne, Bóg dodaje siły, modlitwa pomaga, myślenie o marności tego życia i oczekiwanie lepszego świata daje nadzieję. Nie wierzący ma tylko tu i teraz więc takiemu jest niewyobrażalnie trudniej. Powinniśmy wspierać i zapobiegać dramatom a nie tylko wygłaszać swoje mądrości i mieć to gdzieś, jak mój teść, najważniejsze, że u mnie dobrze 😉 Wychowanie dziecka to nie jest łatwa sprawa ale nie porównuj wychowania zdrowego dziecka do chorego bo to bardzo niedojrzałe.