-
Mateusz Lech wyciąga jednak z tych informacji wniosek dokładnie odwrotny, niż pozostali analitycy. Według niego właśni kurcząca się baza ludzka i materiałowa może spowodować, że Rosja po wygaszeniu walk na Ukrainie zaatakuje natychmiast w innym miejscu.
Po prostu w jego przekonaniu na Kremlu mają świadomość, że nie ma na co czekać. Rosja silniejsza nie będzie, a NATO już nie będzie słabsze.1 Share
Maciej-Skipper-Pietraszczyk
Offline
@ maciej-skipper-pietraszczyk

