• Zdjęcie profilowe Maciej-Skipper-Pietraszczyk

    Maciej-Skipper-Pietraszczyk zamieszczony w temacie Wojna

    3 lata, 3 miesiące temu
    Zdjęcie profilowe
    3 lata, 3 miesiące temu

    Nie byłoby w tym obrazku nic szczególnego, gdyby nie to, że ukazał się
    w „South China Morning Post” – największej i najstarszej anglojęzycznej gazecie w Hong-Kongu, całkowicie kontrolowanej przez Pekin.

    #DziennikWojny

    4
    4 Komentarze
    • nie do końca rozumiem tę ilustrację, tzn. nie wiem, co ona znaczy w chińskim języku medialnych symboli 🙂 Mam tylko jedno zastrzeżenie, nie jestem pewien, czy wszyscy łącznie z USA uznali pewność zwycięstwa ukraińskiego, jak posłuchać amerykańskiego yt (np. col. Douglas McGregor), to raczej klęska Ukrainy jest nieuchronna, nie ma już możliwości wygrać, zniszczenia są potworne, a Rosja szykuje się do kontrofensywy. Ukraina jeśli zdoła zawrzeć rozejm na w miarę sensownych warunkach (oczywiście z uznaniem rosyjskich aneksji), to będzie dobrze. Nie twierdzę, że tak uważam, ale takie jest przekonanie wielu specjalistów amerykańskich. Nie zawsze to dociera do nas, bo my – bliżej Ukrainy – żyjemy w kurzawie ukraińskiej propagandy wojennej – propagandy, która spełnia swoje dobre zadanie, zagrzewa do walki, stara się przekonać o pewności zwycięstwa, byle Zachód trochę pomógł. Rozumiem to i chciałbym, że Polska była tak samo sprawna w akcjach PR-owych. Podobno dla Ukraińców pracuje 250 amerykańskich agencji prowych, więc jakaś część przekazu jest na pewno przez nie generowana. Co do przekazywania sprzętu ofensywnego, może chodzi o to, by przed wiosną zająć jak najwięcej terenu, a może po prostu o to, że jest ostatnia szansa, by się wbić w pozycje rosyjskie, bo na wiosnę będzie to trudniejsze. Nie wiem. Chciałbym, by Ukraina wygrała, a Rosja się rozsypała. Ale to może być trudne i niekoniecznie uda się to osiągnąć, choć jest to absolutnie w polskim interesie.

      2
      • I przegranemu posyła się dość nowoczesną broń, żeby przypadkiem wpadła w ręce głownego przeciwnika?

        • klęska niekoniecznie oznacza zajęcie całej Ukrainy. Zresztą nawet w obecnej sytuacji cokolwiek wysyłają na Ukrainę, muszą się liczyć, że to się dostanie w ręce rosyjskie, Rosja wypiera jednak miejscami Ukraińców. Więc z jednej strony coś i tak może się dostać, nawet jeśli Rosja nie zajmie całej Ukrainy. Natomiast jeśli są to sprzęty dalekiego zasięgu, Ukraina będzie je wycofywać, aż wycofa je na teren Polski. Mimo wszystko nie sądzę, by Ukraina została zajęta (jest taka opcja, jeśli np. Rosja zajmie Kijów). Ale jest bardzo mała szansa, że Ukraina odzyska swoje tereny (chciałbym, by tak było). Jeśli tego nie zrobi, Rosja na stałe zintegruje je w swoich granicach i będzie się szykować do następnej kampanii za rok albo 5 lat. I taka sytuacja jest tragiczną klęską. Propaganda wojenna, jaką często czytamy, zakłada, że Ukraina będzie stale postępować, aż odzyska 100% terenów (wraz z Krymem), a Rosja się rozpadnie. To jest jedyna słuszna opcja, ale możliwych jest wiele innych wariantów, np. że Ukraina straci nawet to, co ma teraz

Media