-
Amerykańska operacja ratunkowa w Iranie jest niewątpliwie błyskotliwa i efektowna, ale zmusza do zadania kilku pytań, z których podstawowe brzmi:
jak to się stało, że znajdująca się na przedmieściach dwumilionowego Isfahanu tymczasowa baza operacyjna amerykańskich specjalsów przez kilka godzin funkcjonowała nie niepokojna?
Od późnego wieczora do 1 w nocy śmigłowce i samoloty latały swobodnie, bez żadnego przeciwdziałania ze strony irańskich sił bezpieczeństwa, a najbliższe ludzkie osiedle znajdowało się w odległości czterech kilometrów?https://zapiskiczynionepodrodze.blogspot.com/2026/04/dziennik-wojny-co-wynika-z-operacji.html
1 Share
Maciej-Skipper-Pietraszczyk
Offline
@ maciej-skipper-pietraszczyk
