w sumie dobrze, że zawsze unikałem kredytów, a i tak pewnie bym się na ten nie załapał. Dziś nie muszę brać żadnych, mam gdzie mieszkać i jestem wolny 🙂 niestety jak tak dalej pójdzie, to z moich podatków będą płacone kredyty innych, często bogatszych (bo biedniejsi nie mają zdolności kredytowej)
w sumie dobrze, że zawsze unikałem kredytów, a i tak pewnie bym się na ten nie załapał. Dziś nie muszę brać żadnych, mam gdzie mieszkać i jestem wolny 🙂 niestety jak tak dalej pójdzie, to z moich podatków będą płacone kredyty innych, często bogatszych (bo biedniejsi nie mają zdolności kredytowej)