Podobno chcą Kaczyńskiego podpiąć do wiarografu. Gdyby podpięli Tuska, to wiarograf by już zaczął reagować przy pytaniu o narodowość, a na końcu by padł, bo tyle kłamstwa co funduje Tusk, to nawet najlepsze veritaserum Severusa Snapea by nie dało rady.
Czarny scenariusz się realizuje