przypomina mi sie sytuacja, gdy raz odwoziłem żonę do ginekologa z dużym brzuchem. Wszystko było zajęte, więc by nie musiała iść kilometr od samochodu, zaparkowałem w miejscu, które wydawało się miejscem parkingowym, choć był to trawnik, ale wyjeżdżony od parkujących tam samochodów. Po powrocie zobaczyłem właśnie taki kwitek, jak powyżej (w…Zobacz więcej
przypomina mi sie sytuacja, gdy raz odwoziłem żonę do ginekologa z dużym brzuchem. Wszystko było zajęte, więc by nie musiała iść kilometr od samochodu, zaparkowałem w miejscu, które wydawało się miejscem parkingowym, choć był to trawnik, ale wyjeżdżony od parkujących tam samochodów. Po powrocie zobaczyłem właśnie taki kwitek, jak powyżej (w…Zobacz więcej