Dlaczego szkalujący film pt. „Franciszkańska 3” jest kłamliwy i niebezpieczny?
Bo manipulacja polega na tym, że film insynuuje, że pojawiły się jakieś nowe dowody, a faktycznie, nie zawiera żadnych nowych dowodów oprócz tych, które znane są opinii publicznej od lat.
Wspomniane rzekome dowody były najczęściej preparowane przez służby komunistyczne i były już przedmiotem analiz historyków 15 lat temu przy procesie beatyfikacyjnym Jana Pawła II.
W ten sposób autorzy próbują wykreować wrażenie, że odkrywają coś zupełnie nowego, a w rzeczywistości jedyną nowością jaka płynie z tego filmu jest fałszywie postawiona teza, że: „Wojtyła musiał wiedzieć”.
I owszem, gdy Karol Wojtyła dowiedział się np. o napaściach seksualnych ks. Loranca (jednego z antybohaterów tego filmu), to od razu go suspendował i wysłał na odosobnienie. O tym niestety w filmie nie ma ani słowa, bo powyższy fakt nie pasuje do kreowanej fałszywej narracji.
Co więcej Ks. Lorenc za swoje winy trafił do więzienia i po wyjściu otrzymał list od Karola Wojtyły, który jasno podkreślił, że kara więzienia „nie przekreśla przestępstwa oraz nie zmazuje winy” i zabronił mu uczyć dzieci, młodzieży zakazując również sprawowania spowiedzi.
W filmie jednak dziennikarz postanowił zacytować list Wojtyły z pominięciem fragmentu o powyższym „nie zamazaniu winy” i kłamliwe sugerował, że ksiądz nie został nigdy ukarany.
Za takie wprowadzanie opinii publicznej w błąd powinien być złożony pozew zbiorowy, bo jak już pisałem w poprzednim poście: Papież Jan Pawel II już nie ma już szansy na obronę.
Dziennikarze tym samym złamali nadrzędną zasadę naszej cywilizacji, że o zmarłych powinno się mówić tylko dobrze, albo wcale.
To jawne pogwałcenie zasad wielowiekowej kultury prawa!
Generalnie argumentacja zastosowana w tym filmie zbliżona jest poziomem intelektualnym do niskobudżetowych produkcji paradokumentalnych w stylu: „dlaczego ja”.
Szczególnie kuriozalne dla inteligentnego widza jest podsumowanie jednego z dziennikarzy występujących w tym filmie, który uznał za skandaliczne to, że Karol Wojtyła w oficjalnym liście wysłanym do austriackiego metropolity wiedeńskiego kardynała Koniga, nie rozwijał wątku rzekomych seksualnych problemów danego księdza wysyłanego do Austrii.
Przecież to był PRL i Karol Wojtyła w oficjalnym dokumencie (liście) nie mógł nic takiego napisać, bo to był komunizm i służby tylko czekały, aby uderzyć poprzez taki list w Kościół, szczególnie, że Karol Wojtyła nie miał żadnych dowodów na popełnione seksualne przestępstwo.
Podsumowując Karol Wojtyła nie mógł napisać w oficjalnym liście nic o swoich przeczuciach, podejrzeniach, co zarazem nie oznacza, że nie poinformował austriackiego kardynała o prawdopodobnie homoseksualnym „problemie” tego księdza w bezpośredni sposób np. na spotkaniu w Austrii.
Film jednak nie dopuszcza innej formy komunikacji, tylko jednoznacznie kategoryzuje ten list jako nadrzędny dowód na tuszowanie sprawy przez Karola Wojtyłę, co jest tezą niepodpartą żadnym dowodem!
Tym bardziej, że narracja, że oskarżany w filmie ksiądz był pedofilem jest również bardzo naciągana, bo nie ma informacji, ani dowodu, potwierdzającego wiek rzekomych ofiar.
Przypominam, że zgodnie z prawem, jeśli chłopcy mieli minimum 15 lat, to nie ma tutaj mowy o pedofili i o przestępstwie. Ponieważ kontakty seksualne z 15-latkami w Polsce są przez prawo dozwolone, o ile oczywiście są dobrowolne, a nie w wyniku gwałtu.
Takie jest prawo i ksiądz jeśli nawet miał takie homoseksualne skłonności, to jeśli chłopcy mieli 15 lat, to zgodnie z prawem popełnił jedynie ciężki grzech.
Jednak przyjęcie z góry jedynej narracji, że Karol Wojtyła tuszował przestępstwo seksualne, bez wykazania żadnych na to dowodów, bez podania wieku rzekomych ofiar, jest kpiną z obiektywnego dziennikarstwa, jest kpiną z inteligencji oglądających ten kłamliwy film.
Powyższa narracja podparta dodatkowo muzyką grozy ma na celu wywoływać u mniej bystrego widza, wrażenie odkrycia jakiegoś ukrywanego latami spisku. Przekaz ma szokować.
Dlatego tak bardzo szkodliwy i fałszywy jest ten film, bo wielu jeszcze niedojrzałych emocjonalnie młodych ludzi, szczególnie jeśli nie posiadają wiedzy historycznej o czasach PRL i fałszowaniu dokumentów przez SB, jak również nie posiadają doświadczenia w rozpoznawaniu medialnej manipulacji, mogą ulec takiej fałszywej narracji.
Dlatego jeśli jesteście również oburzeni poziomem manipulacji, zachęcam do podpisania petycji do do KRRiT.
Poniżej link do podpisania petycji wraz z pełną merytoryczną argumentacją manipulacji wszystkich fragmentów tego filmu:
https://proelio.pl/petycje/viewpetition/27-sprzeciwiamy-sie-szkalowaniu-sw-jana-pawla-ii
Polecam również mój poprzedni post na ten temat:
Łukasz
rozesłałem petycję po znajomych
Ania
Podpisane 🙂
Jan z Dzikowa
Podpisałem.
Radosław Kordowski
Super dziękuję 🙂